OutlineMocak_mobile_icon
Aplikacja mobilna
Zaplanuj wizytę w muzeum, sprawdź aktualne wydarzenia oraz zwiedzaj wystawy z mobilnym przewodnikiem.
Pobierz Zamknij
Przejdź do głównej treści
Languages
d58ef53a5e.jpg - 6735
Autor:
Ryszard Krynicki
Wydawnictwo:
a5
Język publikacji:
polski
Rok wydania:
2009
Typ okładki:
miękka ze skrzydełkami
Liczba stron:
424 str
Waga:
0,55 kg
Wymiary:
148x210 mm
ISBN:
9788361298199
36,00 zł

Ryszard Krynicki. Wiersze wybrane

Spory ten tom nazywa się skromnie „Wiersze wybrane”, ale na dobry ład mógłby się nazywać „Wiersze prawie wszystkie”. Bo od debiutu w 1969 po garść wierszy najnowszych jest tam w zasadzie cała poezja pisana przez Krynickiego w ciągu czterdziestu lat.

Co dziś przede wszystkim zadziwia podczas lektury tej poetyckiej panoramy, to niebywała wprost językowa wirtuozeria językowa. Niby zawsze było wiadomo, że Krynicki to filar „poezji lingwistycznej” i tak dalej, ale przecież tak rozumiana „lingwistyka” - jako Nowofalowa walka z komunistyczną nowomową, to był tylko etap w tej twórczości. Chodzi o coś znacznie więcej. Otóż Krynicki uczynił z mowy polskiej instrument o niebywałej giętkości nawet jak na znakomite przecież osiągnięcia wielu polskich poetów. Chyba nie było po wojnie drugiego liryka, który by tak uruchomił język i gramatykę. Jego wiersze, zwłaszcza te z lat 70., to niemal antologie możliwości polszczyzny jeśli idzie o składnię, słowne wieloznaczności i wszelkie zdaniowe konstrukcje pracowicie posystematyzowane przez profesora Klemensiewicza w jego słynnej „Gramatyce języka polskiego”. Może jeden Białoszewski, może Barańczak mogliby się z nim równać.

Od swoich „Dziadów” i swojego „Konrada Wallenroda”, czyli wojującej poezji z tomów „Organizm zbiorowy” i „Nasze życie rośnie” z lat 70., przeszedł Krynicki mickiewiczowską drogę do swoich liryków lozańskich i czegoś w rodzaju „Zdań i uwag”, co często bywa naturalnym kierunkiem rozwoju dla poetów o szczególnym poczuciu duchowej misji, zachowując rzecz jasna wszelkie proporcje. Ale ręka mi nie drży, gdy to piszę, bo zwłaszcza niektóre epigramaty Krynickiego z „Niewiele więcej” czy „Wierszy, głosów” mam właśnie za liryki lozańskie XX wieku.

"Wiersze wybrane” stawiam spokojnie obok podobnych zbiorów Herberta, Miłosza, Szymborskiej, Barańczaka czy Białoszewskiego, w absolutnym przekonaniu, że tam właśnie jest ich miejsce.

Tadeusz Nyczek

Produkty które mogą Cię zainteresować:
bdc274aa26.jpg - 27922

Tomasz Różycki. Wiersze wybrane

Tomasz Różycki
a5
polski
55,00 zł

Dodaj
b8c3056188.jpg - 27728

Mediany

Krzysztof Siwczyk
a5
polski
25,00 zł

Dodaj
84e2e772c6.jpg - 31562

Lekcje przyrody

Roman Chojnacki
a5
polski
14,00 zł

Dodaj
893bd47fd4.jpg - 27723

Druga ręka

Wojciech Bonowicz
a5
polski
29,00 zł

Dodaj
c124ce0a7f.jpg - 31571

Osobnikt

Krzysztof Siwczyk
a5
polski
25,00 zł

Dodaj
41053ed25d.jpg - 21055

Realizm

Wojciech Wilczyk
a5
polski
29,00 zł

Dodaj